W czwartek 8 września w naszej szkole gościł mieszkaniec Ostromecka pan Jerzy Świetlik. Celem wizyty było pogłębienie wiedzy młodego pokolenia na temat najnowszej historii naszego kraju, poprzez bezpośredni kontakt z osobą, która brała udział w historycznych wydarzeniach. Myślą przewodnią spotkania były słowa: „Pytajcie i rozmawiajcie, póki jeszcze jest czas...”
W czasie lekcji z klasami VII - VIII pan Świetlik opowiedział koleje swego losu w czasie II wojny światowej z perspektywy małego chłopca. Silnym piętnem odcisnęły się wspomnienia związane z ucieczką z Chełmna na wozach w kierunku Torunia. W tym czasie konwój uciekających bezbronnych ludzi był atakowany przez niemieckie samoloty. Odłamki wbiły się w pierzynę, którą mały Jurek był przykryty, odłamki te pan Jerzy do dzisiaj przechowuje w domu. Nasz gość opowiedział również o tym jak wyglądała edukacja w czasie okupacji. Polskie dzieci miały tylko trzy przedmioty, na których uczyły się liczenia do stu, pisania na tabliczkach z łupków, a lekcja sportu polegała na maszerowaniu. Bardzo ciekawe wspomnienia i kulturalne zachowanie uczniów sprawią, że ta lekcja historii i patriotyzmu pozostanie długo w naszej pamięci.
Serdecznie dziękujemy panu Jerzemu Świetlikowi za poświęcenie czasu młodzieży, dla której bezpośredni kontakt z uczestnikiem tamtych wydarzeń uwiarygodnił historię znaną do tej pory tylko z kart szkolnego podręcznika.